7 razy odwaga. Świadoma droga do zmiany.

Aktualizacja: lut 28

W tym wpisie będzie o odwadze, życiowych zmianach, dążeniu do bycia w zgodzie z samym sobą i otoczeniem oraz o tym w jaki sposób użyteczny do tego może być coaching. Znajdziesz tu 7 praktyk, które uważam za ważne i przełomowe, sprawdzonych na podstawie własnych przeżyć i doświadczeń. Dzielę się oraz zachęcam do zadania sobie kilku pytań i udzielenia szczerych, odważnych odpowiedzi.


7 razy odwaga. Świadoma droga do zmiany. Coaching Wrocław, Witek Janowski

Po kilkunastu latach pracy na etacie zdecydowałem, że moje życie będzie wyglądało inaczej niż dotychczas. Wrażenie, że coś mi ucieka było zbyt intensywne, nie chciałem tego pogłębiać. Zrezygnowałem z dobrej pracy

i wyjechałem razem z moją żoną w podróż, z biletem w jedną stroną. Miałem marzenie, wizję siebie, którą chciałem zrealizować, nie chciałem odkładać tego na później. Podjąłem wyzwanie, które sam rzuciłem.

W trakcie 1,5 rocznej podróży przez Azję i Australię robiłem rzeczy, których wcześniej nawet sobie nie wyobrażałem. Poznałem wspaniałych ludzi, doświadczyłem niesamowitych wrażeń. Czułem, że bycie w podróży zmienia mnie, wzmacnia i buduje. Wróciłem z przekonaniem, że chcę robić to co mnie pasjonuje

i motywuje do własnego rozwoju, czyli wspieranie ludzi w ich drodze do zmiany.


1. Jestem w miejscu, w którym chcę być.

Co to właściwie oznacza?

Nasze aktualne miejsce w życiu jest wynikiem wielu zdarzeń z przeszłości. Często decyzje, które podejmujemy, motywowane są bez uwzględnienia tego co naprawdę dla nas dobre lub mogą być spowodowane brakiem wiedzy czy doświadczenia. Możliwe też, że decyzje nie są do końca nasze, nie utożsamiamy się z nimi, ale robimy tak, bo nie znamy niczego innego. Mogą być wynikiem wpływu innych osób i otoczenia, działania przekonań, które wchłonęliśmy gdzieś po drodze, niekoniecznie nadal aktualnych. Nie ta praca, nie studia, nie ten związek, wymieniać można długo. Niezależnie od tego w jakim położeniu znajdujesz się teraz, zawsze istnieje możliwość podjęcia działania, nawet minimalnego, w kierunku zmiany na lepsze.


Podążałem w życiu drogą, którą zna prawdopodobnie wielu z Was. Szkoła, studia, w miarę stabilna praca w dużej firmie, z czasem coraz lepsza, własne "M", w nagrodę za własny trud - urlopy i wyjazdy, samochód i inne podobne. Symboli, które mogłyby określać nasze aktualną pozycję w życiu, jest wiele. Nie dopatruję się w tym niczego negatywnego, pod jednym warunkiem, że jest to położenie, w którym chce się być i jest rezultatem mojego świadomego wyboru i decyzji.

Po przeżytych w ten sposób kilkunastu latach życia, zacząłem zadawać sobie częściej pytania odnośnie sensu mojego funkcjonowania. Chciałem wiedzieć do czego zmierzam i co wydarzy się jeśli nadal będę zmierzał w tym kierunku. Odpowiedzi nie do końca mnie uspokoiły, coraz mocniej zacząłem odczuwać narastający dyskomfort.

  • Co w życiu jest dla mnie ważne?

  • Jaki jest cel moich działań?

  • Jakie wartości realizuję przez swoje działania a jaki pozostają nierealizowane?

  • W jaki sposób moje działania są przydatne?

  • Jak dążę do poczucia życiowego spełnienia?

  • W jakim kierunku zmierzam?

  • Jak wygląda moje życie z różnych perspektyw (schematy, emocje, wartości, relacje, praca)?

W miarę upływającego czasu, poczucie dyskomfortu rosło i było coraz trudniejsze do upchnięcia pod materialnymi symbolami i krótkimi przerywnikami. Byłem coraz bardziej pewny, że istotna część mnie została w tym wszystkim pominięta. Wiedziałem, że zmiana jest niezbędna. Tylko jak do niej doprowadzić? Jak wyjść poza pozornie bezpieczny i znajomy bufor?


2. Mam zasoby i nie zawaham się ich użyć.


Urealnione i szczere określenie miejsca, w którym byłem zmobilizowało mnie do podjęcia działań. Zaraz za określeniem potrzeby zmiany sytuacji przyszła kolej na znalezienie możliwości. W tym momencie miałem już dość spory kawałek pracy rozwojowej za sobą. Byłem w procesie coachingu, korzystałem z innych form rozwojowych, korzystałem z superwizji coachingowych i byłem w pełni świadomy, że jeśli jakakolwiek zmiana ma się wydarzyć, to jej źródło i początek muszą pochodzić ode mnie. Czekanie na zdarzenie, które zmieni coś za mnie jest niczym innym jak oporem przed zmianą, którego przyczyny mogą leżeć w różnych obszarach życia.

  • Jakie mam zasoby?

  • W jaki sposób moje zasoby mogą być dla pomocne?

  • Jak inni mogą postrzegać moje zasoby?

  • Jakich zasobów mi brakuje?

  • Jak zdobędę brakujące zasoby?

  • Do czego wykorzystam moje zasoby?

Zweryfikowałem myślenie o sobie, nazwałem i wskazałem zasoby, które mam, tak samo jak i te, których nie mam i potrzebuję w jakiś sposób zdobyć. Nie twierdzę oczywiście, że wydarzało się to od razu, bo praca nad nazwaniem, określeniem i uświadomieniem własnych zasobów może być dość wymagająca. W każdym razie byłem coraz bliżej, jednak nadal brakowało mi ważnego elementu tej układanki, odwagi.


Ważnym elementem pracy nad nazwaniem i uświadomieniem sobie własnych zasobów jest odwaga.

3. Poczucie własnej wartości pochodzi ode mnie.


Skąd czerpać odwagę do zmian, które wydają się trudne, niedostępne, powodują lęk i stres lub nawet rezygnację z działania? Na szczęście odwaga nie jest czymś "wrodzonym", a bardziej czymś wypracowanym w trakcie naszego życia. Przekonałem się, że źródłem siły i odwagi do działania może być poczucie własnej wartości, samodzielne myślenie o sobie w sposób realny i pozytywny, ale nie pozbawiony krytyki. Dlaczego samodzielne? Myślę tu o poczuciu wartości pochodzącym z nas samych, nie z otoczenia, nie postawionym

na podstawie opinii kogoś, aktualnie odgrywanej życiowej roli, statusu materialnego czy innego czynnika zewnętrznego. Mam na myśli szczere, zweryfikowane, wewnętrzne przekonanie nas samych o nas samych. Właśnie takie poczucie, wypracowane przeze mnie, pozwoliło mi utrzymać się na powierzchni

w niesprzyjających okolicznościach, pozwoliło konsekwentnie przechodzić przez podjętą zmianę w trudnych momentach, zdobyć odwagę i konsekwentnie iść do przodu.


O ile okoliczności są zawsze zmienne, o tyle poczucie własnej wartości powinno pozostawać na podobnym poziomie i być naszą kotwicą. Na to co myśli o nas otoczenie zwykle nie mamy wpływu, ale z pewnością mamy wpływ na naszą samoocenę, akceptację i traktowanie samego siebie w sposób wspierający i stały,

z umiarkowanym i świadomym wpływem otoczenia.

  • Jaki jestem?

  • Co w sobie lubię?

  • Co powoduję, że myślę o sobie dobrze?

  • Za co jestem sobie wdzięczny?

  • Jakie moje cechy pomagają mi w życiu?

  • Na czym buduję swoje poczucie wartości?

Do tego momentu wiedziałem gdzie nie chcę być, jakie mam zasoby i czułem swoją wartość. Tylko co dalej?



4. Jestem pewny tego czego chcę.

Wiem, to tylko brzmi łatwo. W pełni rozumiem każdego, kto budzi się lub zasypia z dylematem: czego ja właściwie chcę? To trudne pytanie. Jest przecież całe otoczenie, o które powinienem zadbać, mam pracę, firmę, kredyty do spłacania. Nie mogę tak po prostu rzucić wszystkiego i wyjechać "w świat", na miejscu jest rodzina, praca, dom, znajomi i cały szereg innych połączeń. Mimo to, że na końcu faktycznie to zrobiłem, zrezygnowałem z pracy na etacie i wyjechałem podróżować, to wiem, że każdy podąża swoją drogą, według własnych wytycznych. Ważne jest to, żeby droga zmierzała w samodzielnie ustalonym kierunku. Niezależnie od tego czy jest to kariera, rozwój swojego biznesu, chęć posiadania rodziny, podróż dookoła świata czy poprawienie swojej aktualnej sytuacji zawodowej to znaczenie ma głównie to, że jest to nasz kierunek, w pełnie zgodny

i z wewnętrzną motywacją. Nawet jeśli wykracza to poza znane nam schematy

  • Co jest dla mnie ważne w życiu?

  • Z czego czerpię radość i satysfakcję?

  • Co pozwoli mi realizować swoje wartości?

  • Jak chcę żeby wyglądało moje życie za 5, 10, 15 lat?

  • Jakie chcę mieć wspomnienia o sobie samym?


W podróży każdy podąża swoją drogą, według własnych wytycznych. Nawet jeśli wykraczają poza znane nam schematy. Life coaching Wrocław, Witek Janowski.


5. Realne oczekiwania to odważna i skuteczna zmiana.


Nikogo nie namawiam do szalonych i nieprzemyślanych działań. Jeśli jesteś w sytuacji, w której diametralna zmiana nie spowoduje niczego dobrego dla Ciebie, zaburzy Twoje najbliższe otoczenie, to może wyjazd z biletem w jedną stroną do buddyjskiego klasztoru w Nepalu nie będzie rozwiązaniem. Z pewnością jest coś co możesz zrobić dziś, od czego możesz zacząć, postawić pierwszy krok.Coś co dzisiaj pozostaje w sferze marzeń, po wykonaniu kilku małych, realnych kroków, może stać się już tylko kwestią decyzji, a nie fantazji.

  • Czego potrzebuję w życiu?

  • Co potrzebuję zrobić, żeby przybliżyć się do realizacji celu?

  • Jaki będzie mój pierwszy krok?

  • Czy mam wszystkie zasoby do wykonania pierwszego kroku?

  • W jaki sposób moje działanie wpłyną na moje otoczenie?

  • Jeśli mój cel nie jest dzisiaj wykonalny to jaka jego część jest?

W moim przypadku zmiana była wyraźna, słyszałem często nawet, że szalona, ale czy na pewno? Zrealizowałem plan, który nie tak dawno wstecz nazywałem marzeniem, podsycanym tylko przez niesamowite obrazy świata

w filmach i książkach.


Jak to zrobiłem?


Przeszedłem przez wszystkie kroki, określiłem jakie mniejsze działania powinienem wykonać najpierw, w jakiej kolejności, a które mogą poczekać lub nawet nie są takie istotne, jak okazało się w trakcie. Realizowałem plan przygotowań, motywacja do działania rosła w miarę wykonywania kolejnych kroków, rozłożonych na blisko rok czasu. To co na początku przygotowań nadal nie do końca mieściło mi się w głowie, w ostatnich miesiącach realizacji było już praktycznie faktem. Jednak rok na przygotowania brzmi znacznie lepiej.


Gdybym powiedział sobie na początku całego przedsięwzięcia, że w ciągu tygodnia czy miesiąca od pojawienia się pomysłu chcę siedzieć w samolocie z biletem w jedną stronę do Azji, że chcę być w Kathmandu i pakować się na 25-dniową wyprawę w Himalaje, eksplorować Borneo, po czym zaszyć się na organicznej farmie w Tajlandii, przejechać wzdłuż Australię, to pewnie nic by z tego nie wyszło. Moja sytuacja nie zmieniłaby się, a ja miałbym w sobie rozczarowanie i smutek spowodowane przez kolejne uciekające i niezrealizowane przedsięwzięcie.


Niezależnie od tego jakiego kawałka życia dotyczą Twoje marzenia i potrzeby, może chcesz zakończyć pracę

w korporacji, zacząć lub rozwinąć swój biznes, przebiec maraton, pchnąć swoją karierę na kolejny poziom,

a może jednak wyjechać w długą podróż z biletem w jedną stroną, zostać life coachem albo mnichem,

to warunek do spełnienia jest podobny: podziel swój plan na mniejsze kroki i realizuj je konsekwentnie.

Odwaga będzie rosła z każdym kolejnym wykonanym krokiem.



6. Odważna decyzja, umocowanie wartości i konsekwencja.


Konsekwencja raczej nie kojarzy nam się ze spontanicznymi i szalonymi zdarzeniami, pełnymi radości

i ekscytacji i bardzo dobrze. Bo o ile ekscytacja może być źródłem przyjemności i satysfakcji, to jej nadmiar

tak samo może być przyczyną szybkiego wypalenia i najzwyczajniej położenia pomysłu w przedbiegach.

Nawet jeśli Twój pomysł wydaje się na ten moment zbyt odważny, ale jest Twoje i czujesz, że chcesz go realizować to sprawdź na ile mniejszych kawałków możesz to podzielić i które z nich dostępne są już teraz.

Zbyt duża idea, plan czy marzenie określone ogólnie mogą wydawać się wręcz niemożliwe do wykonania. Podzielone na mniejsze części mogą ułatwić podjęcie decyzji i rozpoczęcie akcji. Jeśli jeszcze się wahasz, konsekwentne wykonanie kilku mniejszych działań może pomóc zdecydować się.

  • Co mnie motywuje?

  • W jaki sposób działam?

  • Co pozwoli mi zdobyć motywację, kiedy mi jej zabraknie?

  • W jaki sposób będę dbał o konsekwencję w działaniu?

  • Czego potrzebuję żeby móc podjąć decyzję?

  • Jak zapewnię sobie wykonanie decyzji?

Tylko jak być konsekwentnym, skoro dotychczas nie udawało się to? To w rzeczywistości jest pytanie

o motywację i wartości, które stoją za decyzją. Niezbędne jest ustalenie i uświadomienie sobie jaka motywacja powoduje, że chcesz podążać w wybranym kierunku, Co powoduje, że myślenie o zmianie powoduje optymizm

i chęć działania.


W moim przypadku pod motywacją kryły się wartości. Silna potrzeba realizowania wolności pozwoliła ograniczyć potrzeby. Chęć życia według własnych zasad skierowała mnie w kierunku konsekwentnego realizowania planu. Wizja siebie w okolicznościach, w którym chcę być dodała odwagi. Poczucie bycia

w miejscu, z którym przestałem się utożsamiać dało możliwość do zupełnie odmiennego myślenia o sobie

w przyszłości. Podążanie za swoimi wartościami może być siłą napędową działania, nawet tego, które wydaje się nas przerastać. Ustal co jest dla Ciebie ważne w życiu, sprawdź jak w swoim aktualnym położeniu realizujesz wyznawane wartości. Zobacz co możesz zrobić w kierunku zgodności z wartościami.

  • Jakie wartości są dla mnie życiu najważniejsze?

  • Które ze wskazanych wartości są wartościami granicznymi?

  • W jaki sposób dbam o realizowanie wartości?

  • Czy sposób w jaki żyję jest zgodny z tym w co wierzę?

  • Co mogę zrobić w kierunku integracji działania z wartościami?


7. Gotowość na sukces.


O ile słowo sukces nie należy do moich ulubionych, to zdecydowałem się go użyć na potrzeby tego wpisu. Załóżmy, że wykonałeś to wszystko, co zostało opisane powyżej, jesteś bliski uzyskania efektu, o który zabiegasz swoimi działaniami. Może to być zdobycie finansowania na Twój pierwszy biznes, sukces Twojej firmy, zdobycie nowych rynków albo Twój startup pozyskuje nowego inwestora, wchodzi na kolejny poziom, może awansujesz

i Twoim zadaniem będzie zarządzanie ludźmi, a może masz dość swojej pracy i niech chcesz już wykonywać tego zawodu lub za tydzień masz samolot do Indii z biletem w jedną stronę. W każdym z tych przypadków nie ma odwrotu. Zaczynasz urzeczywistniać swoje dążenia lub otworzyłeś drogę do nich.Niestety nie ma gwarancji, że na tym etapie nie pojawią się momenty zwątpienia, chęć wycofania się, powrotu do stanu sprzed.

  • Jakich zasobów użyjesz, żeby zapewnić sobie ciągłość w dążeniu do celu?

  • Jak zachowasz się osiągając sukces?

  • Które z Twoich cech pozwolą Ci spełniać się w nowej roli?

  • Jakie wartości będziesz realizował osiągając pożądane rezultaty?

  • W jaki sposób wpłynie na Ciebie nowa sytuacja?

Nie będę ukrywał, że zanim znalazłem się w samolocie do Tajlandii, z biletem w jedną stroną i nieograniczoną czasem perspektywą, musiałem zmierzyć się z wieloma wątpliwościami. Co będzie jak już ten moment nastąpi? Jak się na to przygotować? Co będę robił dalej? Na każdy moment zwątpienia reagowałem powrotem do wcześniejszych punktów, sprawdzałem czy na pewno czegoś nie przeskoczyłem, sprawdzałem czy jakaś istotna część mnie lub mojego otoczenia nie została pominięta. W momentach krytycznych posiłkowałem się bilansem zysków i strat wynikających z pozostawania w obecnej sytuacji. To zwykle dodawało odwagi. Wykorzystałem szczegółową wizją siebie w przyszłej sytuacji. Oczywiście nie ma możliwości przygotowania się na wszystkie scenariusze, ale mając przerobioną solidną pracę nad sobą można przejść przez nieoczekiwane zdarzenia

pewniej i skutecznie.



Jak do tego wszystkiego ma się coaching?


Coaching to nic innego jak metoda, pozwalająca zbudować konkretny plan działania, z uwzględnieniem szeroko pojętego otoczenia i czynników osobistych, przejść przez cały powyższy proces konsekwentnie i według założeń.

W trakcie procesu coachingowego możesz przepracować między innymi swoje przekonania, mające istotny wpływ na to w jakim miejscu swojego życia aktualnie jesteś. Niektóre przekonania blokują, nie pozwalają ruszyć z miejsca, inne znowu powodują zbyt ryzykowne decyzje, nie uwzględniając ważnych elementów bliskiego środowiska. Coaching to również praca z wartościami, które mogą nas motywować do działania i zmian.


Do każdego z punktów coaching ma narzędzie wspierające kreatywność, twórczość i odważne myślenie, mogące odsłonić przed Tobą dotychczas nieużywane zasoby. Zwinne i precyzyjne określenie celu, miejsca

w którym się jest i miejsca, w którym chce się być, to jeden z fundamentów coachingu. Wyodrębnienie

i nazwanie wartości, nadanie poprzez nie sensu swoim działaniom to kolejna niezwykle istotna kwestia

w procesie coachingowym. Poprzez odpowiednio zadane pytania przez coacha i otrzymane informacje zwrotne możesz pogłębić świadomość i uzyskać szerszą perspektywę. Coaching to nic innego jak trening, który ma celu wzmocnienie, przejście przez zmiany, podjęcie działania i osiągnięcie rezultatów.


Oczywiście żadne narzędzie samo w sobie nie zapewni rezultatów, uważam że nieetycznie byłoby zapewniać

inaczej. Bez otwartości lub chociażby minimalnej potrzeby zmiany swojej sytuacji, narzędzia coachingowe pozostaną tylko narzędziami. Chociaż odpowiednio dobrane przez coacha i włożone w ręce otwartego klienta potrafią być bardzo skuteczne.


Dziękuję za przeczytanie!


Zachęcam Was do podzielenia się swoimi odczuciami, kontaktu i pytań.

Jak przechodzicie przez trudne sytuacje?

Co Was motywuje i wzmacnia?

A może znaleźliście w tym artykule coś pomocnego dla siebie?

Twoje udostępnienia i komentarze są dla mnie bardzo cenne!


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
  • Czarny Facebook Ikona
  • Czarny Instagram Ikona
  • Black LinkedIn Icon

Polityka prywatności i cookies

2021 Witek Janowski. Wszystkie prawa zastrzeżone.