Jak zmniejszyć poziom stresu?

Aktualizacja: lut 28

Artykuł o tym co robić, żeby skutecznie radzić sobie ze stresem oraz jak zadbać o dobrą kondycję psychofizyczną w warunkach podwyższonej presji. Ponadto praktyczne wskazówki i rozwiązania, których regularne stosowanie może uchronić od negatywnych skutków utrzymywania nadmiernego poziomu stresu w organizmie.


Jak zmniejszyć poziom stresu w pracy menedżera (i nie tylko)?
Jak zmniejszyć poziom stresu w pracy menedżera (i nie tylko)?

Wysoki poziom stresu


Żyjemy w ciągłym stresie i pod stałą presją. Coraz większe oczekiwania, nowe potrzeby, ryzyko, szybsze tempo i rosnące wymagania. Przeciętny poziom stresu pracującego człowieka obecnie jest bardzo wysoki. Stres związany z nadmiarem zajęć i obciążeń powoduje niebezpieczny stan fizjologiczny w organizmie.

Jeżeli nasz umysł zakwalifikuje jakąś sytuację jako stresową to wchodzimy w stan, który jest właściwie normalną reakcją na stres, ucieczka, walka lub zamrożenie.

Następuje potężna kumulacja energii w organizmie, gotowej do eksplozji. Jest to zupełnie normalne, nawet wskazane, żeby w następstwie mogły rozpocząć się mechanizmy regeneracyjne. Głównym celem tego mechanizmu jest uchronienie nas przed zagrożeniem, dlatego nasze organizmy są na to gotowe i świetnie radzą sobie z takimi sytuacjami, pod warunkiem zachowania kilku podstawowych zasad, opisanych poniżej.


Odporność na stres


To bardzo chętnie wpisywany zwrot w CV, cecha pożądana, w niektórych branżach mniej lub bardziej. W domyśle odporność na stres może oznaczać dwie rzeczy. Pierwsza to kumulowanie olbrzymiej ilość energii, której pierwotne przeznaczenie miało nas prowadzić do ucieczki przed dzikimi zwierzętami, które najzwyczajniej chciały zjeść, przed innymi ludźmi, lawiną, powodzią lub innym kataklizmem. Druga to umiejętne zarządzanie stresem, czyli właściwe odreagowanie i stałe dbanie o właściwy poziom stresu w organizmie i regenerację.

Wyobraźcie sobie przypadkowe spotkanie z tygrysem.

Całkowita odporność na stres oznaczałaby w tym przypadku, że stoimy twardo i wpatrujemy się w tygrysa albo udajemy, że go nie widzimy lub sprawdzamy kto pierwszy ustąpi. Sytuacja raczej mało prawdopodobna. Zdecydowana większość ludzi automatycznie zapomni o starych kontuzjach, swoim wieku, tego czy ma akurat biegówki czy klapki, nastąpi zwrot o 180 stopni i sprint w tempie zbliżonym do rekordów zawodowych biegaczy. Adrenalina poniesie nas w tempie niemożliwym do uzyskania w codziennych warunkach. Po skutecznej ucieczce nastąpi wyrzut endorfin i zrobi się nam przyjemnie. Opadniemy z sił i będziemy się regenerować. Zdrowy i korzystny dla ciała proces w całości zachowany. Możemy spokojnie powtarzać to każdego dnia, przynajmniej dopóki nie wygra tygrys. Oczywiście jest to indywidualna kwestia, tzn. każdy z nas może inaczej reagować na te sytuacje zagrożenia, zależy to od wielu subiektywnych czynników. Jeżeli osobą, która stoi przed tygrysem będzie pracownik rezerwatu to z pewnością będzie wiedział, że tygrys nie atakuje od przodu, poza tym widział go pewnie już wiele razy, więc jego reakcja będzie zupełnie inna niż przypadkowego turysty.


Kumulowanie stresu


Gorszy scenariusz jest niestety taki, że w codziennych okolicznościach, zawodowych i życiowych, proces jest przerywany i to w najgorszym dla nas momencie. Po sytuacji aktywującej nie zawsze następuje odreagowanie. Energia zostaje w ciele, stłumiona wysokim kosztem energetycznym dla naszego organizmu, a wreszcie bez procesu regeneracji. Jeżeli weźmiemy setki, tysiące takich sytuacji to możemy być pewni, że z ogarnie nas zmęczenie, wypalenie czy cały szereg poważnych objawów psychosomatycznych. Konsekwencją jest również permanentne zmęczenie, brak energii do bycia dla innych, do empatii.


Główny problem polega na tym, że nie ma odreagowania, przeżywamy stres w bezradności, bezruchu, zwykle na siedząco.

Każda trudna wiadomość mailowa, stresujący telefon, niezrobione miesięczne cele, zadania na wczoraj, brak premii, konflikt w pracy, kłótnia z partnerem to wszystko wyzwala energię właściwą dla stresu, która w naturalny sposób powinna zostać uwolniona, fizycznie i dosłownie. Tylko nie do końca mile widziane będzie roztrzaskanie komputera o ścianę lub coś podobnego. Na szczęście odreagowanie możemy odroczyć, więc nasza eksplozja nie musi następować zaraz w momencie zdarzenia. Stan pobudzenia i napięcia będzie utrzymywał się przez dłuższy czas. Próby relaksacji w tym stanie nie mają sensu, bo ciało jest w stanie odpoczynku. Tak jest biologicznie skonstruowane nasze ciało i niewiele możemy z tym zrobić, zadbajmy więc o właściwe uwalnianie tej energii wtedy kiedy możemy i w sposób akurat dostępny. Bieganie, siłownia, joga, rower, sporty walki, każda intensywna aktywność fizyczna to niektóre ze sposobów pomagające nam zachować właściwy proces odreagowania.

Za zdrowe przyjmuje się 2-krotne podniesienie tętna spoczynkowego na co najmniej kilkanaście minut.

Reakcje na stres


Badania udziałem buddyjskich mnichów, u których badania reakcji mózgu wykazywały, że dźwięk silnego wybuchu zaraz obok nich nie powodował większych zmian w obszarach odpowiedzialnych za zarządzanie stresem. Niesamowite możliwości, wyuczone kosztem dużego poświęcenia. O ile w zachodnim świecie pełnym bodźców trudno będzie zbliżyć się do poziomu buddyjskich mnichów, to z pewnością może być to inspiracja. Od kilku lat medytacja jest również stałym elementem treningu amerykańskich żołnierzy marines. Został już udowodniony jej korzystny wpływ na reakcje na stres oraz ogólną koncentrację. To tylko jeden ze sposobów, bo na nasze mechanizmy reagowania ma wpływ wiele czynników i nie wszystkie można załatwić medytacją.

Na to jak reagujemy działają zaobserwowane i utrwalone wzorce zachowań, przekonania, doświadczenie, umiejętności, aktualna kondycja psychiczna, równowaga energetyczna i wiele innych. W każdym z tych obszarów możemy dokonywać zmian, chociażby przez life coaching, coaching menedżerski, a także inne formy treningu rozwoju osobistego i terapeutycznego.

Potrzebujemy stale, na bieżąco rozładowywać nagromadzone napięcia.

Korzystając z procesów coachingowych możesz nabyć umiejętności do bieżącego radzenia sobie z presją i stresem, w zdrowy sposób.

Jak być skutecznym liderem będąc w ciągłym stresie?
Jak dbać o ludzi, kiedy nie mamy energii na zadbanie o siebie?

Na te pytania i wiele innych można odpowiedzieć sobie korzystając z coachingu i narzędzi w jakie coaching może wyposażyć. Dobra wiadomość jest taka, że można zyskać na to wpływ, wyuczyć się nowych zachowań, zmienić przekonania i nawyki myślowe, tym samym zmieniając sposoby reagowania. O ile nie pozbędziemy się stresu, i całe szczęście, to zdecydowanie możemy zmienić to w jaki sposób stres przeżywamy, szczególnie w obszarach, w których stresu mamy nadmiar.


Dziękuję za przeczytanie!


Źródło i inspiracja: Wojciech Eichelberger

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie